2011/09/02

Fall 2011

Nie oszukujmy się. Jesień nadejdzie za kilka tygodni, a znając polską rzeczywistość, deszczowe dni w kolorach brązu i czerwieni przyjdą jeszcze wcześniej.
Nowe kolekcje zdążyły już zagościć w sklepach, u części z nas zapewne już nawet w szafie. Jak w każdym sezonie, wśród modowych fascynacji każdy znajdzie coś dla siebie. Ponownie przechodzimy ze skrajności w skrajność-minimalizm u Lavin kontra szkocka krata Sonii Rykiel, lata 40. Ellie'ego Saab'a, a może 70. Marani?
Dla każdego coś dobrego. Co zatem upatrzyłam?
Kolor żółty. Na myśl przychodzi słońce, lato, automatycznie poprawia humor i dodaje pewności siebie.
Filcowy kapelusz w kolorze bordo.a do tego rozpuszczone włosy.
Popartowe lata 60. Krótkie, proste w formie sukienki ukrywające talie, w intensywnym kolorze, to dobry pomysł na popołudniowe, niezobowiązujące spotkanie.
Wężowa skóra. Mocny akcent stroju, który chętnie wykorzystam. Torba, wąskie spodnie lub koturny z tym deseniem idealnie będą łączyły się z minimalistycznymi krojami.

Nie sposób nie wspomnieć jeszcze jednej ważnej wiadomości, mianowicie-o kolekcji Alexy Chung dla Madwell. Jej styl od dłuższego czasu ma wielu fanów, i choć szaleństw w jej kolekcji nie ma, jestem pewna, że chętnych do zakupu nie zabraknie.







A teraz, póki świeci słońce, a temperatura pozwala wyjść jeszcze w otwartych butach, idę się nacieszyć widokiem powakacyjnego Krakowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz